Nie masz konta? Zarejestruj się

Menu Główne


Województwa

łowiska.tv

Współpraca

Forum Wędkarskie

Reklama

Od świtu do zmierzchuDodał: nicco puccini / Data dodania: 2011-07-13

 

Od świtu do zmierzchu

W naszym kraju nie brakuje małych, leśnych jezior, w których pływa jeszcze sporo dorodnych leszczy.

 Jednak nie każdy potrafi  w ciągu jednego dnia łowienia złowić ich sporo. Mogło by się to wydawać łatwe- jedziemy nad jezioro, nęcimy, zarzucamy zestawy i łowimy ryby. Jednak z leszczemi jest jeden problem- mają swoje „ trasy” na akwenie, po których się poruszają i to właśnie na tych trasach szukają one pożywienia. Jeśli nie umieścimy zanęty i zestawów na ich trasie, bądź w jej pobliżu, to nie odniesiemy sukcesu. Ale z kąd mamy wiedzieć, gdzie przebiega taka leszczowa trasa? Jak ją zlokalizować?

Właśnie dlatego mowa tu nie wielkich jeziorkach, wyrobiskach lub żwirowniach. Na nie wielkich akwenach łatwiej jest zlokalizować leszczowe trasy.  Dobrym sposobem jest pojawienie sie nad wodą jeszcze przed świtem, kiedy to leszcze  lubią się czasami wykładać na powierzchni. To już dobra wskazówka gdzie możemy je znaleźdź. Warto też wtedy obserwować wodę i szuzkać bąbelków na tafli wody. Lesczowe bąblowanie różni się znacząco od innych- bąbelki są duzże i pojawiają sie na powierzchni w „kupkach”. Nie można tego pomylić z niczym innym. Jeśli zauważymy albo jedno albo drugie, i zaobserwujemy jak przesuwa się to w jakimś kierunku, to wiemy już , gdzie przebiega fragment leszczowej trasy. Pierwszy czynnik wpływający na nasz sukces mamy już za sobą. Warto teraz wybrać jedno specyficzne miejsce na leszczowej trasie, które będziemy nęcić. Warto także wziąć przykład z karpiarzy i użyć markera do zbadania łowiska, dzięki czemu unikniemy pomyłek w nęceniu i zarzucaniu zestawów. Warto dobrze zbadać dno łowiska, ponieważ leszcze w przciwieństwie do karpia, lina czy karasia nie nawidzą zielska i nie żerują w nim. Znacznie bardziej wolą dno czyste i wolne od zarośli.  Tak więc za pomocą markera sprawdzamy dno łowiska( po zarzucenieu markera poowli pociągamy za linkę, jeśli lekko wibruje i nie stawia znacznego oporu- dno jest piaszczyste lub lekko mułowate, lecz bez roślin; jeśli się zakleszcza- trafiliśmy na zielsko i musimy szukać dalej).

Warto też zwracać uwagę na głębokość łowiska- leszcze preferują raczej dołki niż górki, i to własnie tam powinny się znaleźdź nasze zestawy.

Kiedy wybraliśmy już nasze łowisko, jest dobry sposób na ustawienie odległości identycznej z tą z markera na kązdym wedzisku. Na zarzuconym markerze zaczpeimay żyłkę o klip na szpuli kołowrotka, po czym zwijamy zestaaw. Następnie na brzegu wyciągamy żyłkę ze szpuli wędki z markerem, oraz z wędzisk z zestawiami . kiedy ustalimy na wsyztskich identyczną odległość, poprostu zaczepiamy żyłki o klips i gotowe, w odległości już się nie pomylimy.

Teraz pare słów o kolejnym bardzo ważnym czynniku mającym duży wpływ na nasz sukces, czyli o zanęcie i przynętach.

Jak wiadomo, leszcze to istne maszyny do pochłaniania pokarmu. Nawet nie wielka ławica średnich leszcyz potrafi w ciągu paru minut spałaszować kilka kilogramów zanęty...A jak wszsycy wiemy, zanęta do najtańszych nie należy.  Jest jeden sposób, który zagwarantuje nam brania i nie zmusi nas do wydawania fortuny na pól tony zanęty.

Kupujemy 4-5 kilogramów zanęty leszczowej, którą należy odpowiednie przygotować. Część rozrabiamy lekko ją przemoczając, dzięki czemu stworzy nam ładny dywan na dnie łowiska.  Pierwsze dwa kilo zanęty pójdzie na nęcenie wstępne, czyli jeszcze przed łowieniem. Formujemy z niej  nie wielkie kule, wielkości małej pomarańczy, najlepiej by wszystkie były tej samej wielkości. Jako, że lowić będziemy dość daleko od brzegu, nęcimy używając procy dostosowanej do strzelania kulami zanęty( wędkarze nie mający wprawy w nęceniu tego typu powinni wcześniej potrenować na lądzie , bo wbrew pozorom trafienie w łowisko na odległości 30 czy więcej metrów nie jest banalnie proste...). Dzięki nęceniu nie wielkimi kulami zamiast dużymi zyskujemy rozłożysty dywan z zanęty na dnie łowiska, zamiast tylko kilku zanęconych punktów w pobliżu siebie.

 Pozostałą zanęte rozrabiamy i zostawiamy w wiaderkach/ pojemnikach. Posłuży nam ono do feedera, którym będziemy łowić.

Łowimy na dwa zestawy, pierwym jest tzw metoda, czyli wynalazek karpiarzy. Drugim zestawem jest także feeder, uzbrojony w koszyczek zanętowy. O zestawach nie ma się co rozpisywać, warto jednak wspomnieć, że polska tradycja nakazująca używanie na leszcze haków nr 6  nie jest zbyt dobra. Używajmy haków nr 14lub 12.  Dlaczego dwa tak różne od siebie zestawy? Łowienie metodą jest nieco łatwiejsze i wygodniejsze, jednak ryby mogą po kilku braniach załapać, że cos jest nie tak i zaczną sie tego zestawu bać. Wtedy koszyczek pokaże znaczną prewagę i to na niego złowimy więcej. Warto więc mieć oba zestawy.

Nasze wędziska powiny  byc odpowiednio mocne, przynajmniej dwufuntowe. Może i wygląda to na grubą przesadę, ale niech ktoś spróbuje celnie  i wygodnie rzucać lżejszym wędziskiem koszykami z zanętą o masie zbliżonej do 100g na odległośc 40 metrów i wtedy powie, że to przesada.

Wybór przynety to już historia rzeka.. Dużo zalezy tu od łowiska. Każde jest inne, i każde wymaga innych przynęt. Na łowiskach karpiowych, na których ryby mają częstą styczność z kulkami i pelletem, używajmy własnie tego. Jeśli  nasze łowisko nie jest karpiowym, kukurydza, zarówno zwykła jak i smakowa, może przynieść nam dobre efekty. Bardzo dobrą przynętą są rosówki, a ściślej mówiąc ich głowki, które czasem okazują sie strzałem w dziesiątkę. Warto na każdą wyprawę zabierać ze sobą dużo różnych przynęt, ponieważ nigdy do końca nie wiadomo na co leszcze będą miały ochotę.

Warto zapamiętać też, by po złowieniu pierwszej ryby stosunkowo szybko zarzucić zestaw ponownie w łowisko, gdyż leszcze to ryby ławicowe, i z pewnością będziemy mieli kolejne branie.

 Warto też zauważyć, że ryby te preferują pochmurną pogodę, nie służy im mocne słońce i raczej go unikają. Można to wykorzystać, wybierająć na wędkowanie pory kiedy słońce nie świeci zbyt mocno a także dni, kiedy niebo spowijają gęste chmury.

Może i wstawanie wcześniej niż słońce nie należy do najprzyjemniejszych, ale jeśli odpowiednio przygotowani odpowiednio wcześnie zjawimy się na łowisku, możely liczyć na dorbe brania dorodnych leszczy.

 

Łosowe Łowiska Wędkarskie

Rzeka Łyna Poniżej Bartoszyc
Dodał: nicco puccini Rodzaj łowiska: Łowisko PZW Woj: warmińsko-mazurskie Miejscowosc: Bartoszyce
Wielka Brytania- River Trent w okolicy CollinghamŁowisko Wędkarskie
Dodał: nicco puccini Rodzaj łowiska: Zagraniczne Woj: brak Miejscowosc: Collingham
Szkocja Loch Lomond
Dodał: nicco puccini Rodzaj łowiska: Zagraniczne Woj: brak Miejscowosc: Balmaha

Losowe Zdjęcia

Gospodarstwo Agroturystyczne "Świtezianka"Łowisko
Dodano: 2011-08-07komentarzy: [ 0 ]Dodał: ciuszon
Łowisko ZgodaŁowisko
Dodano: 2010-05-25komentarzy: [ 0 ]Dodał: lowiskozgoda
Stawy DębinaŁowisko
Dodano: 2010-05-27komentarzy: [ 0 ]Dodał: szuwar


Strona główna | Pomoc | Polityka prywatności | Dodaj Łowisko | Regulamin | Reklama | Kontakt

scNet - tworzenie stron internetowych © Copyright 2010 by ŁowiskaWędkarskie.pl - all rights reseved

    Statystyki ⇒   Wejścia dziś: 200   Wczoraj: 770   Przez 7 dni: 5737   W sumie: 314497   ⇒ odświeżane co: 20min

    Osób on-line na stronie: 5